Sztywna Jola

– Jest impreza, przyjdź! – wołali.
Jola na myśl o tym tłumie
czuła lęk, a wręcz paraliż.
Luz, rozmowy… Czy tak umie?

Nie umiała. W ciszy stała –
dość niezręcznie, trzeba przyznać –
aż karetka przyjechała,
była bowiem całkiem sztywna.