Bezsenność Stacha

Stach przewracał się na boki.
To już czwarta noc bez spania.
Zaraz… Czy to czyjeś kroki?
Ktoś się włamał do mieszkania!

Zbir usłyszał jego jęki.
Wszedł. W kieszeni miał nóż skryty.
Stach odetchnął. Koniec męki!
Spał tej nocy jak zabity.