Bajki na zamówienie
Zamów personalizowaną bajkę dla dziecka
Czytanie bajki pobudza wyobraźnię lepiej niż gotowa animacja. A gdyby tak dziecko stało się bohaterem własnej historii? Razem stwórzmy dla niego personalizowaną bajkę! Tworzę dedykowane najmłodszym opowieści, które łączą w sobie wartość unikatowego prezentu ze wsparciem emocjonalnym.
Możesz zamówić personalizowaną bajkę dla dziecka w formie wiersza, który ma to do siebie, że czyta się go szybko i płynnie dzięki rymom i rytmowi, ponadto łatwiej zapada w pamięć. Napiszę też bajkę w formie opowiadania, które może mieć bardziej rozbudowaną fabułę.
Jesteś rodzicem, chrzestnym, bratem, ciotką, dziadkiem, kimś bliskim? Spraw radość najmłodszemu – zamów mu bajkę na wyłączność!
Dlaczego bajka na zamówienie to dobry pomysł na prezent?

Dziecko głównym bohaterem
Czytać o barwnych, lecz losowych postaciach to jedno, ale gdy sam maluch staje się częścią fabuły, bajka wkracza na nowy poziom! Dziecko nie będzie mogło oderwać się od słuchania lub czytania opowieści, która go dotyczy.

Niepowtarzalna pamiątka
Bajka zamówiona dla dziecka wykracza poza definicję zwykłego prezentu. To wspaniała pamiątka, która da maluchowi wiele satysfakcji, bo będzie o nim i dla niego. Nie bez powodu nazywa się personalizowaną. Nikt inny takiej nie ma!

Rozrywka razem z edukacją
Radość wynikająca z czytania personalizowanej bajki idzie tu w parze z warstwą merytoryczną. To od Ciebie zależy, jaką wartość przekażę w opowieści. Nauka przez zabawę to najlepsza forma edukacji dla najmłodszych!
Za górami, za lasami…
dzieci stały się bajkami!
Miały swoje opowieści,
w których marzeń czar się mieścił.
Kasia była więc kólewną,
Staś na opał rąbał drewno,
Ania była w wiosce smoków,
a Jaś latał na obłoku.
Świat fantazji szczęście daje.
To jest właśnie magia bajek!
Personalizowana bajka o dziecku – co zawiera?
- Fabuła skrojona pod najmłodszego
Niech maluch poczuje, że opowieść stworzona właśnie dla niego. Lubi malować lub grać w piłkę nożną? A może ma jakieś ulubione słówko? W ciekawy sposób wplotę to w fabułę, okraszając piękną krainą za górami i lasami, światem skrzatów bądź też pełnym ufoludków kosmosem. - Wartość lub lekcja przemycona w bajce
Jaką puentę powinna zawierać bajka? Stworzę historię, która rozwiąże problem Twojego dziecka. Mogę przemycić do fabuły konkretne sytuacje z jego życia, by zrozumiało pewne zachowania lub czegoś się nauczyło. Lęk adaptacyjny, niechęć do przedszkola, problemy z emocjami lub z zaśnięciem… Bajka będzie wsparciem w przezwyciężaniu trudności. - Styl i gatunek pasujący do dziecka
Opowieść opowieści nierówna – istnieje mnóstwo sposobów na napisanie bajki dla dziecka. Mogę stworzyć historię detektywistyczną z humorem, epicką bajkę o rycerskich przygodach, wesoły wierszyk o żyjącej przy jeziorze żabce albo poważniejszą opowieść o sile przyjaźni. Co lubi Twoje dziecko?
Powierz mi napisanie bajki!
Bajki personalizowane dla dzieci to wspaniała pamiątka, a ja chętnie podejmę się napisania tak unikatowej opowieści. Dlaczego? Ponieważ wkładam w to całe serce. I mam w tym doświadczenie oraz styl, którego nigdy nie podrobi sztuczna inteligencja. Wiele z moich bajek zostało nagrane jako audiobooki. Przykład? Odyseja warzywna, która dodatkowo została wyrecytowana przez rektora UŚ na Dzień Dziecka (sprawdź!).
Przykłady bajek znajdziesz poniżej, zajrzyj też do zakładki bajki.
Jak wygląda proces zamówienia?
Napisz w formularzu imię, wiek dziecka, formę (wiersz ze strofami/bez strof lub opowiadanie), preferowana długość (np. 5 tys. zzs w przypadku opowiadania lub 10 strof w przypadku wiersza), co bajka ma przekazywać oraz wszystkie informacje o maluchu, które chcesz zawrzeć w fabule. Możesz przedstawić konspekt opowieści lub zostawić to mnie.
Bajka personalizowana na roczek, na pięć lat, jako prezent od chrzestnych lub dziadków, na rozpoczęcie przedszkola , na zakończenie szkoły lub bez żadnej okazji… Możliwości jest wiele. Napiszę bajkę na każdą okoliczność, według Twoich wytycznych.
Po zapoznaniu się z wytycznymi odpowiem do 3 dni roboczych: albo dopytam o szczegóły, albo prześlę Ci plan bajki, czyli mój pomysł na historię dla Twojego dziecka razem z wyceną. Cena zależy od długości bajki i trudności lub liczby wytycznych.
Gdy wszystko będzie ustalone, zajmę się najprzyjemniejszą częścią, czyli pisaniem bajki na zamówienie. Potrzebuję na to do 5 dni roboczych.
Opowieść gotowa! Prześlę Ci ją w formie PDF-a, chętnie polecę też osoby, które zrobią do tego grafikę lub kartkę urodzinową. Możesz zgłosić poprawki, jeśli coś Ci nie odpowiada, a ja w ramach ceny dokonam odpowiednich zmian, tak by bajka była idealna. I już – dziecko może cieszyć się swoją własną historią!
To jak, napisać Ci bajkę? Wypełnij formularz i poznaj szczegóły!
Przykłady personalizowanych bajek
Siedział Adaś na fotelu,
i to już od godzin wielu.
Telewizor miał włączony,
obok leżał popcorn słony.
Woła mama: „Wynieś śmieci!”,
a on na to: „Bajka leci”.
Mama prosi: „Pomóż tacie!”,
a on: „Jakoś radę dacie”.
Mówi tata: „Dość, Adamie,
przydajże się teraz mamie”.
Adaś jęczy: „Nie chce mi się!
Teraz leci film o lisie”.
Siostra na to: „Czy zagramy?”.
On zaś: „Spytaj lepiej mamy”.
Wreszcie skończył oglądanie.
„Tato, tato, mam zadanie.
Czy pomożesz?” – rzekł przejęty.
„Teraz jestem dość zajęty”.
No to mama! „Może potem.
Teraz mam na film ochotę”.
Siostra głową też kiwnęła,
bo zabawą się zajęła.
Adaś zrobił minę smutną.
Czy pomagać jest tak trudno?
Siedział w złości sam, bez słowa,
ale później pożałował,
bo zrozumiał ich przesłanie:
że jest ważne pomaganie.
Pomógł w kuchni, śmieci wyniósł,
siostrze porcję dał budyniu
i przeprosił wszystkich wokół.
Mama, tata, siostra – w szoku!
Wszyscy siedli do zadania.
Wielka jest moc pomagania!
Dzień był piękny za oknami,
zatem Nina, z rumieńcami,
poszła z mamą w stronę miasta,
aby kupić ser do ciasta.
Wciąż zerkała mała Nina
po chłopakach i dziewczynach,
co po drodze ją mijali
lub gdzieś z boku sobie stali.
Pokazując swoje nerwy,
plotła Nina wciąż bez przerwy:
„Jakie ona ma buciki,
jakie tamta ma trzewiki!
Też chcę takie. Ja mam brudne.
Ależ są jej spodnie cudne!
A ten chłopak to ma pieska.
A ta czapka jest niebieska,
ja mam żółtą, ja mam brzydką,
wyszywaną starą nitką!
Ta, co stoi tam schylona,
lepszy model ma smartfona.
Też mi chyba się należy!
Tyle modnej tu odzieży
i torebek, i płaszczyków,
droższych mych odpowiedników…
Również pragnę mieć te rzeczy!
Mamo, chyba nie zaprzeczysz,
że to jest niesprawiedliwe?”.
Mama oczy swe troskliwe
wprost na Ninę odwróciła,
ale wciąż nic nie mówiła.
Kiedy zaś wróciły z miasta,
dała mama ser do ciasta.
W całym domu tak pachniało,
że wnet Ninie się zachciało
zjeść sernika, choć kawałek.
Mama odłożyła wałek.
„Zaraz ciasta ci ukroję,
jednak teraz wciąż się boję,
że ktoś lepsze upiekł może.
Chętnie najpierw cię powożę
po znajomych i sąsiadach,
abyś mogła na tych zwiadach
sprawdzić innych też kucharzy.
Może lepszy się nadarzy?”.
Nina nic nie rozumiała.
Inne ciasto by jeść miała?
To o jej serniku śniła!
Mama wnet jej wyjaśniła:
„Coś ci powiem, więc uwaga:
zazdrość wcale nie pomaga,
gdyż nie można mieć wszystkiego.
Trzeba dostrzec coś dobrego
w tym, co sami posiadamy.
Doceń zatem wypiek mamy
lecz i wszystko, co jest twoje.
Teraz ciasto ci pokroję”.
Nina lekcję zrozumiała.
a gdy ciasto zajadała,
to do wniosku doszła tego,
że nie musi mieć wszystkiego,
co najlepsze jest na świecie.
A czy wy już o tym wiecie?
Szóste urodziny Krzysia się zbliżały,
a prezenty w szafie na niego czekały.
Lecz jako że w środku bardzo się nudziły,
razem konkurencję taką wymyśliły:
który z nas najbardziej chłopcu radość sprawi?
Którym Krzyś najwięcej będzie chciał się bawić?
Pierwsze głos zabrało autko terenowe:
„Dla mnie Krzyś na pewno szybko straci głowę!
Można mną sterować, pilot mam w zestawie.
Chłopiec da się ze mną ponieść wnet zabawie!”.
Elektryczny robot huknął cyber-śmiechem.
„Ze mnie Krzyś największą będzie miał uciechę!
Umiem chodzić, mówić… Funkcji to mam wiele.
Szybko więc zostanę jego przyjacielem”.
Gra komputerowa, gdyby rękę miała,
to lekceważąco by nią pomachała.
„Tak się, drodzy, składa, że gdy MNIE dostanie,
to czas jego wolny zmieni się na granie”.
Słysząc to, telefon, model całkiem nowy,
Zaraz rzekł spokojnie: „Zwą mnie: komórkowy.
Jestem z was najdroższy. Nie ma ze mną nudy.
Na nic będą wasze gry, rozrywki, trudy.
Gdy Krzyś mnie zobaczy, już mnie nie zostawi.
Jaki inny prezent miałby szczęście sprawić?”.
Rozmawiały jeszcze prezenty przez chwilę.
Tylko jeden jakoś nie czuł się na sile,
aby się odezwać. Miał się za zbędnego.
Sądził, że w nim nie ma nic nadzwyczajnego –
ani żadnych funkcji, ani też pilota,
jego ważną cechą była więc… prostota.
Nie był niczym więcej, jak szmacianym misiem.
Babcia go uszyła, by się bawił z Krzysiem.
Chciała coś od serca dać wnusiowi swemu.
Miś się jednak wstydził. A wstydził się temu,
że wciąż porównywał swoje możliwości
z resztą konkurentów. Nie krył swej zazdrości.
Kiedy wreszcie przyszedł dzień wyczekiwany,
dostał Krzyś prezenty. Był uradowany,
gdy zobaczył autko, a później robota.
Na grę też się cieszył, w końcu nie dziwota.
Z telefonu długo jeszcze się radował,
jednak gdy z pudełka misia wypakował,
mocno go przytulił. Nie chciał go zostawić.
I chociaż nie tylko z nim się lubił bawić,
miał go wciąż przy sobie, nawet w swoim łóżku.
Miś na zawsze został już w jego serduszku.
Choć inne zabawki w końcu się zniszczyły,
On go nie opuścił. One – opuściły.
Pssst… A może wiersz?
Oprócz bajek oferuję też wiersze na zamówienie, np. w formie życzeń urodzinowych. Zapraszam do sprawdzenia oferty!
Administratorem danych osobowych jest Małgorzata Poręba. Dane będą przetwarzane w celu kontaktu oraz realizacji zamówienia, na zasadach określonych w Polityce prywatności.