Położenie

„Jeśli chodzi o nasz związek,
jakoś mi już on nie leży” –
rzekł jej luby, pan i książę.
Aż nie mogła w to uwierzyć.

Położyła się w cierpieniu.
Uwierało ziarnko grochu.
Była w strasznym położeniu.
Zanosiła się od szlochu.

Ból ją złapał od odleżyn.
Czas położyć kres słabościom…
Czy poległa? To zależy.
Pora diadem zdjąć z godnością.

Przeczytaj też inne wiersze refleksyjne: