Na spokojnie

Na spokojnie

Zobaczymy – twierdzą zgodnie.
Lecz co? Kiedy? Nie rozumiem.
Nic nie widzę wśród przechodni,
nie zobaczę też nic w tłumie.

Na spokojnie – mówią pewnie.
A czy da się na nerwowo?
Może lubię szybko, gniewnie?
Znowu wolno kiwam głową.

Tak, dokładnie – powtarzają,
choć dokładność mi daleka.
W jednym chociaż rację mają:
skrupulatnie z wszystkim zwlekam.