

Blog pisarski

Chociaż lubię romansidła,
nasza słodycz już mi zbrzydła.
Z ciebie – jak z otwartej księgi –
czytam, czując czar udręki.
Po okładce oceniony,
jesteś nudny z każdej strony.
Figurujesz dziś za karę
jako dramat w mym regale.
Twoja biblioteczna karta
nic już dawno nie jest warta.
Czytasz między wersetami?
Zatem wiesz, że między nami
jest to, co na dalszej stronie,
czyli jedno wielkie KONIEC.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!