

Blog pisarski

Lata pszczoła gdzieś po łące,
ciesząc się promiennym słońcem.
Zbliża właśnie się do kwiatka.
Nektar, pyłki – wielka gratka.
Nagle wpada w cień człowieka.
Pszczoła w cieniu chwilę czeka,
ale ten się zamachuje,
ręką bije, klnie i pluje,
bo się boi. Pszczoła bardziej.
Wie, że czeka ją tu starcie.
Atakuje, bo chce przeżyć.
Musi się z człowiekiem zderzyć.
Lecz on… Pac! Szok. To już koniec.
Pszczoła z bólu niemal płonie.
Nie rozumie, czemu ginie.
Może człowiek z tego słynie?
W strachu słabszych palcem zmiata,
no bo w końcu: cóż za strata?
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!