

Blog pisarski

W sklepie na wystawie stały
dwa smartfony: duży, mały.
Takie miały głośne sprzeczki:
– Nie dosięgniesz mej poprzeczki.
Jestem lepszy, daję głowę!
– Ja mam lepszą obudowę!
– A mój ekran – taki lśniący!
– Mój aparat – tak kuszący!
– Ja mam przycisk do klikania!
Masz coś jeszcze do dodania?
Inny smartfon, nieco starszy,
o wystawę się podparłszy,
rzekł z westchnieniem: – Jak was szkoda…
Na nic cała ta uroda.
Czy, kochani, wciąż nie wiecie,
że się prędko zepsujecie?
Bo bez bogatego wnętrza
nic uroda nie upiększa.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!