wiersz wyznanie geografa

Wyznanie geografa

W mapach już od rana grzebię.
Jakże dotrzeć mam do ciebie?
Nasze wspólne położenie
zwie się: Wielkie Rozżalenie.
Atmosfera się napina,
tylko czyja jest to wina?
Prawda, czasem mam potrzebę,
by zaliczyć jakąś glebę,
lecz po ziemi stąpam twardo.
Temu pytam więc: czy warto?
Grunt to zdrowie. Nie przy tobie.
Kamień w sercu dziurę skrobie.
Czas zakończyć już te spory.
Taki mamy klimat, sorry!

Przeczytaj też zawód miłosny: