wiersz wyznanie lekkoatlety

Wyznanie lekkoatlety

W naszym związku, co komiczne,
aktywności brak fizycznej.
Żyję tylko w ciągłym biegu.
Nie chcesz dawać mi noclegu.
Choć wybaczam ci wciąż, kotku,
nie przeskoczę pewnych płotków.
Ciągle rywalizujemy.
Nabawiłem się już tremy.
Skok w bok? Znowu? Tak się nie da!
Nie spisałaś się na medal.
Chciałaś podnieść mi poprzeczkę.
Teraz przekaż mi pałeczkę.
Czas, bym wyścig o twe bzdety
skończył, biegnąc już do mety.

Przeczytaj też inne zawody miłosne sportowe: