
Gra w nieludzkie
W przyszłym świecie, gdzie rozrywka
brała górę nad żywotem,
poszedł Buster (taka ksywka)
w miasto, wydać sporą kwotę.
Patrzy: nowy Park Zabawy!
No to wchodzi. Widzi baner,
na nim napis zaś jaskrawy:
„Zgadnij, zabij, zostań panem!”.
Buster lubił takie gierki!
Idzie więc za asystentem.
Wchodzi – pokój to niewielki.
Pije szota na zachętę.
Ma przed sobą trzy kabiny,
które widzi tuż zza lady.
Już go mierzwią wręcz kończyny.
Głos tłumaczy mu zasady:
„Kto w tym całym pomieszczeniu
najmniej ludzki ci się jawi?
Wybierz mądrze. W okamgnieniu
będziesz mógł mu mękę sprawić!”.
Ściany boksów idą w górę.
Buster widzi za kratami
kandydatów na torturę
i przebiera już nogami.
Najpierw istna wręcz maszkara:
małpa – zmodyfikowana.
W spodniach, bluzce, okularach.
Na dwóch nogach, mądra, szczwana.
Buster słyszał o tych zwierzach.
Mogą sprzątać i gotować.
Siła to robocza świeża,
tylko małpia, wstrętna głowa.
Dalej: robot, niczym człowiek.
Wersja humanoidalna.
Wszystko taki blaszak powie;
ta powłoka – niezniszczalna.
W pełni naśladuje ludzi.
Może kusić, pobić, płakać.
Buster nigdy się nie łudził,
że coś czuje ta pokraka.
Trzecie bydlę przejść musiało
lata wręcz eksperymentów.
Krwawe skrzydła, krzywe ciało
i te oczy: cztery z rzędu.
Buster czuł do tego czegoś
obrzydzenie, bo choć było
pochodzenia człowieczego,
całkiem już się upodliło.
Kogo wybrać? Same bestie.
W żadnym człeka tu nie znajdzie.
Czas rozważyć inną kwestię:
kogo zarżnąć chce ku frajdzie?
W końcu wybrał rozpalony
robocika (sort: kobieta).
Najmniej ludzki, bo stworzony,
lecz gdy piśnie – to podnieta!
Nagle słyszy głos nad sobą:
„Wynik: klęska. To typowe.
Odpowiedzi szukaj obok –
odwróć tylko, graczu, głowę”.
Buster najpierw krzyknął skrycie,
potem klął, nie szczędząc głosu.
Patrzył w lustro, w swe odbicie.
Oczy – dzikie, pięść – do ciosu.
W ten sam wieczór, bez czekania,
uruchomił swe kontakty.
Park zamknięto za działania
przeciw ludziom – takie fakty.
Dzisiaj Buster jest w Joylandzie.
Już trzy szoty sobie golnął,
wpierw wygłosił wszak orędzie:
„Tylko ludziom wszystko wolno!”.