wiersz wyznanie szachisty

Wyznanie szachisty

Musisz wiedzieć, ma królowo:
przemyślałem to i owo.
Masz figurę smukłej wieży.
Czerń bądź biel ci dobrze leży,
lecz choć partia z ciebie cudna,
jesteś chytra i obłudna.
Chociaż zwiesz mnie swoim królem,
to pojąłem dzisiaj z bólem:
jestem tylko pionkiem twoim.
Twa strategia niepokoi,
zaś twe ruchy są zwodnicze.
Mych przegranych już nie zliczę.
Mówię szach-mat, zbieram konie.
Z nami goniec, znaczy… koniec.

Przeczytaj też zawód miłosny: