Ostrzał wiersz

Ostrzał

Idę parkiem. Wtem afera.
Wbiega na mnie facet w bliznach
i tak woła: „Stój, bo strzelam!”.
Więc stanęłam. On zaś wyznał:

„Strzelam w życiu przy wyborach,
lecz strzał każdy jest chybiony.
Kula za to bywa skora,
by mnie trafiać z każdej strony”.

W ten dzień drinka z nim strzeliłam.
Rozszalały się pociski.
Co nas czeka? Cóż, mogiła.
Ostrzał własny jest nam bliski.