rozterki kosza wiersz

Rozterki kosza na śmieci

Każde skórki, resztki, kości,
każdą pleśń na starym chlebie
przyjmowałem w cierpliwości,
byle miała się jak w niebie.

Byłem pewien, że mnie lubi,
czasem nawet mnie czyściła!
Gdy się bok mój nieco ubił,
do śmieciarki mnie wrzuciła.

Niech ktoś mi odpowie, proszę,
czy natura mnie wyśmiała?
Bo choć ja tu jestem koszem,
ona kosza śmiać mi dała!

Przeczytaj też inne wiersze z różnych perspektyw, czyli rozterki: