Trzeźwość wiersz

Trzeźwość kontra nietrzeźwość

Pierwszy dzień trzeźwości.
Czuję sporo mdłości.
Drugi dzień trzeźwości.
Wkracza przypływ złości.
Trzeci dzień trzeźwości.
Bolą wszystkie kości.
Czwarty dzień trzeźwości.
Błądzę wciąż w ciemności…
Piąty dzień trzeźwości.
Łyczek coś uprości?
Szósty dzień trzeźwości.
Mam już dość, litości!
Siódmy dzień trzeźwości.
Łyknę, z ciekawości,
w imię… no… polskości!