wyznanie rybaka wiersz

Wyznanie rybaka

Wpierw przy tobie, twej urodzie
czułem się jak ryba w wodzie,
ale później, moja rybko,
dałem ponieść się zbyt szybko.
Teraz czuję, że odpływam;
tak to przy złych prądach bywa.
Być wciąż z tobą – śliska sprawa.
Jesteś chyba zbyt słonawa.
Karpie tyle dni łowiłem,
w pocie czoła patroszyłem,
ty zaś klęłaś, no bo ości.
Jak dogodzić ci? Litości!
Na bezrybiu i rak ryba.
Znajdę nową rybkę. Chyba.

Przeczytaj też wyznanie: