marzenie ryby wiersz

Marzenie ryby

Złota rybka podpłynęła,
obdarzając mnie spojrzeniem..
Czyżby główką swą skinęła?
Dobrze, złotko, mam życzenie.

Sama się nie boję chyba,
lecz ławica jest mi straszna.
Marzy mi się gruba ryba,
bym się czuła przy niej ważna.

Chcę się czuć jak ryba w wodzie
i być panią swego losu…
Słyszysz mnie…? Ach, odpłyń w zgodzie.
Przecież my nie mamy głosu.

Przeczytaj też inne wiersze o codzienności: