wyznanie pilota wiersz

Wyznanie pilota samolotu

Powiem ci coś dziś w sekrecie:
chociaż chciałbyś cię przelecieć,
mój samolot, cóż, niestety,
nie ma czasu na te bzdety.
Start związkowy był spokojny,
lot przez związek – wręcz upojny,
lecz nadeszły turbulencje.
Wciąż błagałaś o atencję.
Pokład sił mi się wyczerpał.
Już włączyła się rezerwa.
Na przystanek mam ochotę.
Straszyć chcesz mnie swym odlotem?
Bierz walizki. Twoja strata.
Szczerze mówiąc – mi to lata.

Przeczytaj też wyznanie: