nie-zyc-nie-umierac-powiesc

Nie żyć, nie umierać

Czarna komedia – powieść z dystansem

Nie żyć, nie umierać to przepełniona humorem i groteską czarna komedia skierowana zarówno do młodych dorosłych, jak i dorosłych, którzy mają dystans do życia oraz chcą się trochę oderwać od codzienności, by móc pośmiać się z tego, z czego niekoniecznie wypada się śmiać. Temat śmierci wielokrotnie był poruszany w literaturze. Podjęłam się go i ja, ale w zupełnie inny sposób.

Trup trupowi nierówny

Głównym bohaterem jest 24-letni Gustaw, który zmarł tuż przed obroną tytułu magistra z filologii polskiej. Za życia był cierpiącym na depresję pisarzem, który miał problem z wydaniem książki. Ten nieszczęśliwie zakochany cwaniak skrywał wszystkie swoje emocje, a zwłaszcza wielką wrażliwość; dopiero po śmierci zrozumiał, że tak naprawdę zmarnował większość swojego życia na udawanie. Po wybudzeniu poznaje swój nowy dom – cmentarz – orientując się, że panują tu sztywne zasady, które wszystkie trupy na poważnie przestrzegają. Najważniejsza z nich mówi o tym, by nie pokazywać się żywym.

Każdy zmarły ma tu swoją funkcję: są strażnicy, sprzątacze, sekretarz, wybudzacz i inni; tworzą oni zwartą społeczność cmentarza, której nocami pomagają grabarze, spełniając różne zachcianki trupów, oczywiście nie za darmo. Jedne trupy są głupsze, inne bardziej rozgarnięte, w zależności od tego, jak umarły. A nad wszystkimi panuje Pani Cmentarza, wiekowa (dosłownie) trupica, z którą Gustaw będzie miał na pieńku.

Nie żyć, nie umierać, czyli książka z humorem (czarnym)

Żarciki, czarny humor i gry słowne spotkacie tu na każdym kroku. Jednakże spodziewajcie się też wielu ciężkich tematów związanych z chorobami psychicznymi, nieszczęściem, czasem czy duchowością. To powieść przede wszystkim groteskowa, słowem: śmiech przez łzy. Gustaw zmaga się z niespełnioną miłością za życia, niedokończonymi sprawami, lękiem i smutkiem, ale też z niedorozwiniętymi trupami i ich dziwacznymi problemami. Jak poradzi sobie na cmentarzu? I jak daleko posunie się, by rozwiązać dawne sprawy?

Chcecie kolejne rozdziały? Koniecznie dajcie znać!