wyznanie strażaka wiersz

Wyznanie strażaka

Związek nasz był wręcz ognisty,
pożar w ciałach – zamaszysty,
tak że nawet miałem w nosie
własne dziewięć dziewięć osiem.
Ogień w sercu jednak ugasł
i nie moja to zasługa.
Ja ugaszam twe pragnienia,
ty natomiast – me marzenia.
Igram z ogniem, będąc z tobą.
Wolę bawić się już wodą.
Choć zażyłość nasza bliska,
domowego brak ogniska.
Pali mi się, by ci wyznać,
że relacja nasza żyzna,
która ciągle się w nas tliła,
w popiół już się zamieniła.