leki-biletu-autobusowego-wiersz

Lęki biletu autobusowego

Podejrzewam coś od dawna.
Nie wiem już, jak się zachować.
Sprawa się zrobiła jawna:
ktoś mnie znowu chce skasować!

To już nie są żadne gierki.
Strach mi choćby ruszyć głową!
Czy nie starczy napis wielki,
by traktować mnie ulgowo?

Chociaż jestem pod niewolą,
bardzo boję się odbicia.
Fakt, że zmykam przed kontrolą,
to nie powód do zabicia!

Przeczytaj też inne wiersze o codzienności: