

Blog pisarski

Szczęście ulotne jest niczym piórko,
które to zdmuchnąć mogą problemy.
Raz się unosi, chwaląc się chmurkom,
potem gdzieś znika, z nerwów czy tremy.
Jak je zachować, jak być szczęśliwym,
gdy wokół tyle zła i niedoli?
Czy stan radości nieustępliwy
da się osiągnąć, choćby powoli?
To nie jest wcale niestety proste,
aby czuć szczęście zawsze, bez przerwy;
trzeba się cieszyć z tych szczęśliwostek,
które chwilowo koją nam nerwy.
Cóż bowiem może dać narzekanie,
że życie ciągle wbija nam drzazgi?
Łatwiej narzekać, gdy coś się stanie,
zamiast doceniać miłe drobiazgi.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!