

Blog pisarski

„Przymierz spodnie! Stańże szerzej!” –
mama często nalegała.
Nie chciał tego w dużej mierze.
Miarka znowu się przebrała.
„Przebierz się!” – wciąż wrzeszczał tata.
Mówił „nie” i głowę chował.
Skąd ten sprzeciw przez te lata?
No bo nie przebierał w słowach.
„Jedz ten ryż, jest lekkostrawny!” –
dziadek krzyknął. On zostawił.
Brzuch go bolał, tak jak dawniej,
bo rozkazów tych nie trawił.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!