

Blog pisarski

Ten scenariusz nasz związkowy
nie chce mi coś wejść do głowy.
W twoim życiu, choć to boli,
nie gram żadnej ważnej roli.
Zawsze byłam tym, kim chciałeś.
Tę prawdziwą twarz zabrałeś.
Kiedy mi brakuje weny,
zaraz robisz wielkie sceny
i aktorzysz tak zawzięcie,
że aż muszę zrobić cięcie.
Choć nie lubię grać w dramatach,
z tobą gram na dwóch etatach.
Film nasz to jest żadna gratka.
Czas powiedzieć już: stop-klatka.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!