wiersz wyznanie fryzjerki

Wyznanie fryzjerki

Doszłam za nas dziś do wniosku:
związek wisi już na włosku.
Ta relacja nie jest trwała –
nazbyt prosta i niedbała.
Na nic zda się tu odżywka.
Twe uśmiechy to przykrywka.
Ciągle dzielisz włos na czworo,
co jest dla mnie wielką zmorą.
Ja ci włosy wciąż podcinam,
ty mi skrzydła. Nie wytrzymam!
Przeczesałam ci smartfona.
Mam pytanie: kim jest ONA?
Włos na głowie mi się jeży.
Czas cię obciąć jak należy.

Przeczytaj też zawód miłosny: