wyznanie weterynarza wiersz

Wyznanie weterynarza

Chociaż wielbię ciebie skrycie,
wiodę z tobą pieskie życie.
Węża, kotku, masz w kieszeni –
to się chyba już nie zmieni.
Drzemy koty już od dawna;
kłótnia ta się robi jawna.
Jesteś lisem, bardzo szczwanym –
tu pies leży pogrzebany.
W głowie ci są tylko psoty;
czynisz końskie wciąż zaloty.
Psu na budę są twe wdzięki,
skoro wzmagasz moje lęki.
Tak, kupiłem kota w worku.
Wyprowadzę się do wtorku.