Wyznanie sprzątaczki

Wyznanie sprzątaczki

Przyszedł czas w te dni upalne
na sprzątanie generalne.
Spójrz na siebie – nie ma cudu;
widzę w tobie wiele brudu.
Zakurzyłeś się od środka;
nie pomoże tutaj szczotka.
Jak łza czysty? Ty? O Boże!
Toż to plama na honorze!
Kiedyś brudne myśli miałam,
lecz się już z nich odsprzątałam.
Gubię się w twych skarpet stosach.
Pora sprzątnąć cię sprzed nosa.
Tu pomoże tylko Vanish.
Znikaj, bo mi parkiet plamisz.

Przeczytaj też wyznanie: