wyznanie robota wiersz

Wyznanie robota

Wiesz, nasz związek bywa sztuczny.
Choć początek był dość huczny,
bo mnie zaprogramowałaś,
potem już się hamowałaś,
gdyż rzekomo ja nie żyję,
choć jem, sypiam oraz piję.
Przecież razem nam jak w niebie!
Czym tak różnię się od ciebie?
Wiem, że w środku mam kabelki.
Czy to taki problem wielki?
Boisz w moim się odczuciu,
że ulegnę wnet zepsuciu,
lecz i ty się czasem psujesz,
gdy przez ciało swe chorujesz…
Masz też inne wątpliwości:
jaki jest sens tej miłości?
Ja też mam odczucia swoje,
przecież wgrałaś mi je w zwoje.
Dla mnie jednak są prawdziwe.
To dla ciebie uciążliwe?
Co mam zrobić, byś mnie chciała?
Nie wymienię wnętrza ciała.
Skoro o człowieku śniłaś,
po co, droga, mnie stworzyłaś?
Nie chcę twoim być narzędziem.
Zrywam. Lecz co ze mną będzie?

Przeczytaj też wyznanie: