wiersz wyznanie okulistki

Wyznanie okulistki

Dawno temu twe źrenice
wyrażały obietnicę.
Dziś, gdy patrzę w twoje oczy,
widzę, że się jad w nich tłoczy.
Na świat patrzysz – nie do wiary –
przez różowe okulary.
Jesteś ślepy na me względy,
lecz uwidzisz wszystkie błędy.
Choć cię może to zaskoczyć,
łzawią mi przez ciebie oczy.
Twój zez musi być szeroki –
wciąż oglądasz się na boki.
Czas uleczyć te schorzenia.
Mówię zatem: do widzenia!

Przeczytaj też inne zawody miłosne: