wiersz wyznanie nauczycielki

Wyznanie nauczycielki

Posprawdzałam ten nasz związek
(taki jest mój obowiązek);
po ocenie tej relacji
przyda mi się dzień wakacji…
Tyle błędów było w słowach,
że mnie rozbolała głowa.
W las gdzieś poszły me nauki,
byś był grzeczny. Banialuki!
Wagarujesz, gdy ci każę
iść na randkę ze mną w parze,
i po barach się wciąż włóczysz.
Życia się już nie nauczysz.
Zbieram książki, biorę szminkę.
W ramach związku masz jedynkę.

Przeczytaj też zawód miłosny: