

Blog pisarski

Głos twój, pełen animuszu,
był muzyką dla mych uszu,
Korzystając z wdzięku swego,
z nut kłamałaś na całego.
Dzisiaj słuch mnie już nie myli.
Nie ma teraz ani chwili,
byś nie grała mi na nerwach.
Gdzie jest pauza? Kiedy przerwa?
Nigdy nie chcesz spuścić z tonu
mimo mego barytonu.
Choć twój talent onieśmiela,
to nie dla mnie twa opera.
Nie ma z nas dobranej pary.
Nie zawracaj mi gitary.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!