wyznanie astronauty wiersz

Wyznanie astronauty

Ten nasz związek w dużej mierze
to jest kosmos, mówiąc szczerze,
bo z nas dwojga – to tragiczne –
TY problemy masz kosmiczne.
Ciągle wielkie masz wybuchy,
po nich za to żadnej skruchy.
Chcesz prezentów nie z tej ziemi.
Gwiazdka z nieba nic nie zmieni.
Mózg przyćmiewa ci mgławica.
Cóż, musiałaś spaść z księżyca.
Chociaż ciało masz anielskie,
wolę inne. Tak, niebieskie.
Lepiej utknąć na Saturnie,
niż mieć w sercu cię powtórnie.