

Blog pisarski

„Czekaj no, daj mi minutę”.
Czekam chyba już od wieku!
Nie wytrzymam! Tupię butem.
Zmarnowane tyle sekund…
„No i masz swoje pięć minut”.
Tylko tyle? Łóżko ścielę.
Nie chcę robić wielkich czynów,
skoro czasu tak niewiele.
„Uczcij to minutą ciszy”.
Po co? Czy to jest za karę?
Wzdycham głośno. Każdy słyszy.
Strata… – mówi mi zegarek.
„Bądź na czas co do minuty!”.
Będę wcześniej już czekała,
lubię chodzić wszak na skróty.
Dość już minut zmarnowałam.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!