wszeteczeństwa wiersz

Wszeteczeństwa językowe

Żółć bezwzględna w Szczebrzeszynie
(skąd ten chrząszcz nieszczęsny słynie)!
Następstw tego wszeteczeństwa
co niemiara. Okropieństwa!
Tam gżegżółka na źdźble siadła,
lecz ni stąd, ni zowąd spadła.
Na rzeżusze stała pszczoła;
mitrężyła, że ma doła.
W trzcinie zaś trzmiel na nią czyhał
i ohydnie przy tym prychał.
Absztyfikant z niego hoży,
choć umizgów się nie trwoży!