pośpiech sonet

Pośpiech

Biegła dziewczyna przez wsie i pola.
Biegła po domu, w szkole i w pracy.
Biegła, gdy niosła danie na tacy.
Biegła, bo taka była jej rola.

Kiedy na chwilę w końcu zwolniła,
czuła, że traci czas na głupoty,
a że nie miała na to ochoty,
znów w tryb biegania się przełączyła.

Tak przebiegała całe swe życie.
Cóż, że przeżyła je dość obficie?
Gdy przyszła starość, łkała wciąż skrycie.

W biegu straciła te ważne chwile,
które to człowiek wspomina mile.
Ona wspomina, leżąc w mogile.