

Blog pisarski

Pewien młody człowiek, uciec chcąc od świata,
wybrał się na plażę, patrząc w otchłań wody.
Gdy już się zanurzył, czując smak ochłody,
na dnie się ułożył, tonąc gdzieś w poświatach.
I gdy tak spoczywał tam, przy morskich kwiatach,
rady z samotności, ciszy i swobody,
Wtem ktoś postanowił tak bez jego zgody
na brzeg go wyłowić, ruszyć go po latach.
Tamten już zapomniał, jak żyć pośród ludzi.
Mokry, zły, zmęczony, jęknął jak w amoku:
„Po coś mnie ratował? Po coś ty mnie zbudził?”.
„Zamknąć się przed światem? Przed wszystkimi wokół?
To nie rozwiązanie. Gdyś już się obudził,
naucz się na nowo stawiać krok po kroku”.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!