

Blog pisarski

Przyszedł czas smutny, czas oziębienia.
Siedziało dziewczę samo w mieszkaniu.
Też poddawało się ochładzaniu,
nie mając komu słać zażalenia.
Tak dziewczę zmarzło, że nawet serce
w sopelki lodu się zamieniło.
Krew już stężała, oko się szkliło,
mróz zaś ozdobił pannę w sukience.
Kropelki lodu, co łzami były,
przetarło ciepło drugiej osoby.
Łzy, zamiast pęknąć, wnet się stopiły.
Wodą zalana, od piątej doby
łzy te wylewa, zbierając siły.
Bo nie jest w sercu mróz dla ozdoby.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!