udręka płytek wiersz

Udręka płytek

Targają nami wielkie wciąż nerwy,
bo zachowanie to bardzo brzydkie,
by rozpowiadać wokół bez przerwy,
jakie to ponoć jesteśmy płytkie!

Wszyscy chcą po nas deptać butami,
jakby czekali, kiedy pękniemy.
Oni są jednak w swym chamstwie sami,
my za to razem w gniewie płaczemy.

Przyjdzie ten moment, kiedy wrogowie
w złości poślizgną się na nas w pędzie,
milknąć w swej istnie płytkiej przemowie.
Kto wówczas pierwszy pęknięty będzie?