miłostki książki wiersz

Miłostki książki

Patrzył na mnie godzinami.
Poznał od deski do deski.
Śmiał się, gdy byliśmy sami.
Czasem ronił ze dwie łezki.

Czemu zatem, ja się pytam,
włożył mnie gdzieś między inne?
Teraz, kiedy jestem skryta,
wziął się za te bardziej słynne!

Czyżbym już się mu znudziła?
Wcale nie krył chłop przejęcia!
O, ktoś idzie… Twarz dość miła…
Witaj! Jestem znów do wzięcia!

Przeczytaj też inne wiersze o codzienności: