

Blog pisarski

Drzwi i klamka, przyjaciele,
przeszli razem bardzo wiele.
Kiedy ktoś wciąż trzaskał drzwiami,
te żaliły się ze łzami,
a gdy klamkę ktoś tarmosił,
duet płaczem się zanosił.
Wtem z zawiasów drzwi wyjęto,
no a klamkę usunięto,
z tyłu domu kładąc w mroku.
Drzwi i klamka miały spokój
od tych ludzi oraz gości.
Ale żyły w większej złości –
na co życie im jak w niebie,
gdy nie mają obok siebie?
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!