Superman

Kto to jest nadczłowiek?

Spis treści

  1. Wstęp
  2. Krótka historia nadczłowieka
  3. Jedyny według Maxa Stirnera
    Co cechuje koncepcję nadczłowieka Maxa Stirnera?
  4. Nadczłowiek w Zbrodni i karze Dostojewskiego
  5. Kim jest nadczłowiek – F. Nietzsche
    Cechy nadczłowieka według koncepcji Nietzschego
  6. Nazizm a koncepcja Nietzschego
    Wypaczenie idei nadczłowieka
  7. Koniec człowieka według Fukuyamy
    Jakie problemy porusza autor?
  8. Podsumowanie – kto to jest nadczłowiek?

Wstęp

Słynna koncepcja Übermensch Fryderyka Nietzschego wywarła duży wpływ na ówczesny świat; trafiła nawet do samego Hitlera, który wypaczył podstawowe przesłanki filozofa i doprowadził do drugiej wojny światowej. W dzisiejszym świecie dużo mówi się o ulepszonych dzięki technologii ludziach. Warto jednak pamiętać, że również przed Nietzschem wielu myślicieli zastanawiało się nad teorią niezwykłej jednostki; nad tym, co musi zrobić człowiek, aby przekroczyć zwykłą, ludzką kondycję i stać się kimś na miarę Boga, choć nie samym Bogiem. Granice człowieczeństwa są naprawdę cienkie.

Krótka historia nadczłowieka

Marzenia o nadczłowieku sięgają już zarania dziejów, kiedy to starożytni Grecy czcili mitycznych herosów – pół bogów, pół ludzi. Jako wybitne jednostki, herosi posiadali nadzwyczajne zdolności, takie jak choćby niezwykła siła czy spryt, ale też cechy, do których mógł dążyć każdy zwykły człowiek, np. honor, odwagę lub męstwo. Byli czymś niedoścignionym, a jednak bliższym ludziom niż nieśmiertelni bogowie; stanowili oni pewien ideał (zazwyczaj w postaci dzielnego wojownika), do którego należało dążyć za wszelką cenę.

W średniowieczu, w którym wzorcem dla ludzkości był Bóg, czyli najwyższa doskonałość, a teocentryzm wyznaczał horyzonty myślowe znacznej większości ówczesnego społeczeństwa, wytworzyły się nieco inne wzorce: waleczny rycerz bez skazy, doskonały władca i cnotliwy asceta. Ówczesna literatura chętnie te ideały promowała, wyznaczając ludziom życiowe cele i jednocześnie skłaniając ich do przemyśleń nad swą marnością w obliczu Boga. Dopiero w epoce renesansu to sam człowiek stał się ideałem, by zgodnie z myślą antropocentryczną stawiać siebie na pierwszym miejscu, głosić swoją potęgę i godność; tutaj wzorcem stawał się wykształcony humanista, biegle porozumiewający się łaciną i greką, rozwijający się w wielu różnych dziedzinach oraz znający antyczne teksty kultury.

Odkąd postawiono człowieka w centrum zainteresowania, zaczęto coraz bardziej zastanawiać się nad jego niepewną naturą, a z biegiem lat pytań tylko przybywało. Filozofowie i myśliciele przedstawiali swoje liczne teorie na temat kondycji człowieka, zastanawiali się nad jego miejscem w przyrodzie i społeczeństwie, nad tym, jakie granice musi przekroczyć, by osiągnąć szczęście, jeśli jest ono w ogóle możliwe. Jedno nie ulegało wątpliwości: człowiek zawsze kroczył ku doskonałości, która w różnych epokach objawiała się inaczej, w zależności od wyznaczonych ideałów. Widać to zwłaszcza w popkulturze, która chętnie sięga po motyw nadczłowieka – osobnika, który posiada umiejętności lub moce, o jakich zwykli ludzie mogą tylko pomarzyć. Uosobieniem tego są filmy z superbohaterami.

Superman

Jedyny według Maxa Stirnera

Jednym z tych, którzy jeszcze przed Nietzschem głębiej przyjrzeli się nadzwyczajnej naturze człowieka, jest pochodzący z Niemiec Max Stirner, którego utwór Jedyny i jego własność, choć niedoceniony za życia filozofa, po jego śmierci stał się inspiracją dla późniejszych myślicieli. Stirner poświęca uwagę konkretnej, szczególnej jednostce, która, według niego, musi dokonać swoistego oczyszczenia; wiąże się ono z negacją wszelkich norm i wartości, które określają, jak ma się zachować, lub w jakiś sposób narzucają mu swoją wolę. Pisał: „(…) Człowiek, ta wyższa istota, jak dotąd podporządkowana najwyższej, osiągnął szczyt absolutny, i odtąd odnosimy się doń jak do najwyższej istoty” (1).

Co cechuje koncepcję nadczłowieka Maxa Stirenra?

  • Absolutna autonomia jednostki – jednostka jest całkowicie niezależna i sama stanowi o sobie. Nie uznaje żadnych zewnętrznych autorytetów ani norm moralnych.
  • Odrzucenie religii i moralności – nadczłowiek odrzuca religię, Boga i wszelkie systemy moralne jako narzędzia zniewolenia, uznając je za „widma”.
  • Egoizm jako fundament – świadomy egoizm jest podstawą życia nadczłowieka. Jednostka powinna dążyć do realizacji swoich potrzeb i interesów, kierując się wyłącznie własnymi kryteriami.
  • Krytyka „widmowych instytucji” – wszystkie instytucje społeczne, jak państwo, prawo czy zgromadzenia ludzi, są „widmami”, które ograniczają wolność jednostki. Stirner postulował zastąpienie państwa wspólnotą jednostek, które działają w zgodzie z własnym egoizmem, respektując swoją niepowtarzalność.
  • Przewaga „Ja” nad prawem i moralnością – nadczłowiek Stirnera jest ponad prawem i przyjętą moralnością, które są dla niego tylko ograniczeniami.
  • Nieograniczona wolność – nadczłowiek nie zna ograniczeń i dostosowuje zasady oraz normy do swoich potrzeb.
  • Samopoznanie jako klucz do mocy – pełne poznanie siebie i swoich potrzeb jest warunkiem osiągnięcia mocy oraz stania się właścicielem samego siebie.

Wynika z tego, że istotą wybitnej jednostki jest silnie ugruntowane „ja”, które nie zna ograniczeń i którego nie interesują żadne zewnętrzne zakazy, sytuuje się bowiem ponad nimi i może zmieniać je wedle własnych potrzeb. Jedyny Stirnera ma własną moralność i to on decyduje, co wolno, a czego nie wolno. Jest wyzwolonym i samoświadomym człowiekiem, którego potrzeby są najważniejsze. Za nic ma sobie prawo, bo w końcu jego, jako kogoś, kto sytuuje się ponad zwykłym osobnikiem, ono nie obowiązuje.

Nadczłowiek w Zbrodni i karze Dostojewskiego

Choć Fiodor Dostojewski nie używał w swoich tekstach słowa „nadczłowiek” ani temu podobnych terminów, to idea bohatera, który znajduje się ponad zwykłymi ludźmi przez wzgląd na swoją niezależną moralność, jest w jego powieściach bardzo widoczna. Widać to zwłaszcza w postaci Rodiona Raskolnikowa ze Zbrodni i kary.

Raskolnikow w śmierci Alony Iwanowej doszukiwał się wyższego celu, a na zbrodnię miał własne wytłumaczenie: gdyby Alona, stara, schorowana kobieta, zginęła, jej pieniądze mogłyby uratować setki innych istnień. „Ileż zresztą może być warte życie jeśli położyć je na szalach wagi świata – mówił bohater – życie tej skrofulicznej, głupiej i złej staruszeczki? Przecież niewiele więcej jest ono warte niż życie wszy, karalucha a może nawet i mniej (…)” (2). Co więcej, Raskolnikow sam chciał sprawdzić, czy jest taką samą wszą jak Alona; zastanawiał się, czy stać go na więcej niż zwykłego człowieka, czy zdolny jest do przekroczenia granicy, czego zwykła jednostka by się nie podjęła. Sam zdecydował o tym, kto powinien żyć, a kto nie, uznając, że ma do tego pełne prawo; jako ktoś lepszy i w pełni świadomy podłości świata, poświęcił się dla dobra ogółu, biorąc na siebie morderstwo staruszki.

Zbrodnia i kara | 3.9K plays | Quizizz

Jego odrębna moralność podpowiadała mu, że ludzie nigdy nie dojrzeją do wielkich myśli, które wykraczałyby poza granicę zwykłego rozumowania. Jego zdaniem ludzkość jest na tyle ograniczona, że tylko niektórzy, tacy jak on, są zdolni do podniosłych czynów. Chciał być nietzscheańską błyskawicą, która niesie zniszczenie (morderstwo Alony), ale i światło (dzięki jego czynowi zyska na tym zarówno on, jak i inni).

Raskolnikow niemal do samego końca nie chciał przyznać się przed samym sobą do winy, a jedyne, co sobie wytykał, to tchórzostwo, które związane było z decyzją o wyznaniu zbrodni. Był wściekły, że nie panuje nad swoim targanym paniką ciałem; gardził słabością, która pchała go do zrzucenia ze swoich barków ciężaru morderstwa. Bo w końcu jako ktoś wielki dokonał odważnego i godnego podziwu czynu, a zamiast cieszyć się z sukcesu, musiał walczyć z narastającymi problemami, związanymi z piętnem zbrodniarza, szaleństwem i bezsilnością, które nie chciały mu dać spokoju.

Dostojewski, jako badacz natury ludzkiej, dostrzegał w człowieku chęć dążenia do czegoś więcej; do osiągnięcia stanu, w którym, wyzbyty moralności, będzie mógł zmierzać ku wyznaczonym sobie celom, czy to dla dobra ludzkości, czy dla dobra własnego. Jednak Raskolnikow ostatecznie nie poradził sobie z ciężarem, jakim było zabójstwo. Nie był w stanie wrócić do normalnego życia, które wiódł przed morderstwem. Wyrzuty sumienia nie pozwoliły mu dojrzeć do „idei nadczłowieka”.

Kim jest nadczłowiek – F. Nietzsche

Słynne obwieszczenie Friedricha Nietzschego w Wiedzy radosnej zdaje się podstawą do jego teorii nadczłowieka.Bóg umarł! – woła – Bóg nie żyje! Myśmy go zabili! Jakże się pocieszymy, mordercy nad mordercami? (…) Nie jestże wielkość tego czynu za wielka dla nas? Czyż nie musimy sami stać się bogami, by tylko zdawać się jego godnymi?” (3).

Stirner już wcześniej negował Boga jako tego, który ogranicza, Nietzsche jednak idzie o krok dalej i „uśmierca” Stwórcę. Nie tylko próbuje uświadomić, że chrześcijaństwo upada, ale że konsekwencje tego procesu są nieuchronne. Gdy zawala się podstawa postrzegania przez nas rzeczywistości, a co za tym idzie, łamie się struktura wypracowanego latami systemu moralności, należy zastanowić się, co w takim razie powinien zrobić człowiek w obliczu tej prawdy. Bóg przestał być punktem odniesienia, lecz człowiek, zabijając go, bynajmniej nie doprowadził do własnego upadku. Wręcz przeciwnie – gdy religia przestała narzucać mu sposób pojmowania świata, otworzyły się przed nim nowe możliwości.

Nietsche

Portret Friedricha Nietzschego

Koncepcję nadczłowieka przedstawia Nietzsche w dziele Tako rzecze Zaratustra za pomocą proroka i mędrca, który nie tyle głosi śmierć Boga, co koniec człowieka: „Człowiek jest czymś, co pokonanym być powinno” (4). Według Zaratustry ludzie żyją nie tak, jak według filozofa powinni, na nic im pieniądze, którymi nie są w stanie zmienić w sobie tego, co w nich głęboko zakorzenione. Filozof nie pochwala też tych, którzy próbują zachować człowieka takim, jaki jest. Jeśli więc nadczłowiek musi pokonać człowieka, kim w takim razie powinien się stać? Bogiem, którego uśmiercił? Prorok jasno stwierdza, że w obliczu piękna nadczłowieka bogowie go nie obchodzą. Umarł człowiek, umarł i Stwórca, dlatego należy uniezależnić się od nich i stać się kimś, kto wolny jest od udręczenia obydwu.

„Człowiek wielki” pojawia się również w innych dziełach Nietzschego, chociażby w Woli mocy, rozumianej przez filozofa jako podstawę istnienia i przyczynę wszystkiego. Wola mocy wyraża się w poczuciu siły jednostki, która, jako samoświadoma, potrafi nad sobą panować.

Cechy nadczłowieka według koncepcji Nietzschego

  • Uniezależnienie od religii i moralności – nadczłowiek odrzuca boskie prawa i chrześcijańską moralność, przejmując pełną odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje. Uosabia ludzką siłę i potencjał. Jest wolny od wszelkich ograniczeń narzucanych przez społeczeństwo i systemy wartości.
  • Samostanowienie – tylko nadczłowiek decyduje, co jest dobre, a co złe. Jego moralność jest niezależna i dostosowana do jego własnych celów i ideałów. Redefiniuje pojęcia dobra i zła, rozświetlając drogę innym, ale też siejąc zniszczenie. Jest jednocześnie błyskawicą i siłą destrukcyjną.
  • Silna wola i surowość wobec siebie – nadczłowiek cechuje się wyjątkową samoświadomością i siłą woli, co pozwala mu konsekwentnie dążyć do wyznaczonych celów, nawet kosztem innych.
  • Indywidualizm i izolacja – nadczłowiek stroni od tłumu, stada i społeczeństwa, realizując swoje idee niezależnie od opinii otoczenia. Nie przywiązuje wagi do dóbr materialnych, uznając je za nieistotne wobec głębszego celu, jakim jest duchowa i moralna niezależność.
  • Panowanie nad namiętnościami – nadczłowiek nie tłumi swoich żądz, ale potrafi je kontrolować i kierować nimi w taki sposób, aby służyły jego celom.
  • Niebezpieczeństwo wielkości – nadczłowiek, osiągając swoją wyjątkową pozycję, może zatracić się w sobie, co sprawia, że balansuje między wielkością a potwornością. Zmaga się jednak z konsekwencjami swojej wielkości, co czyni go jednostką wyjątkową, ale jednocześnie niebezpieczną. Staje się potworem, jednak to poświęcenie sprawia, że można go nazwać jednostką wyjątkową.

Nazizm a koncepcja Nietzschego

Adolf Hitler był zwolennikiem teorii wielkiego niemieckiego filozofa, jednak tworząc własną „rasę nadludzi”, zupełnie zmienił sens jego koncepcji.

W eseju Nazizm kontra Nietzsche badaczka Marta Baranowska opisuje, jak wielki wpływ miała Elżbieta – siostra Nietzschego – na rozprzestrzenianie się nazistowskiej ideologii. Gdy Nietzsche stracił zdrowie i nie był już w stanie więcej pisać, kobieta zdobyła prawa autorskie; zajęła się promocją swojego brata i jego książek, zarówno dla sławy nazwiska, jak i dla celów politycznych. Razem z przyjacielem i kuzynem brata zaczęła fałszować jego dzieła, manipulując słowami oraz przedstawiając go jako antysemitę i nacjonalistę. Wiedziała, że największy wydźwięk dzieła Nietzschego osiągną u nazistów; spotkała się nawet z samym Adolfem Hitlerem, który uważał jej brata za wspaniałego człowieka. Jak można dowiedzieć się z filmu Genius of the Modern World: Nietzsche (2016), kobieta odniosła tak wielki sukces w popularyzowaniu dzieł Nietzschego, że jego myśli całkowicie przeniknęły społeczeństwo niemieckie, a słynny propagandowy film Triumf woli był echem myśli filozofa: Hitler niczym Zaratustra zstępuje z chmur jako nadczłowiek, który, witany przez stado, ma głosić nowy system moralności. A wszystko to w celu wytępienia słabych, aby mogła zapanować lepsza, czysta, silna fizycznie rasa aryjska, w której żyłach płynie szlachetna krew.

Kadr z filmu "Triumf woli" w reż. Leni Riefenstahl

kadr z filmu Triumf woli (reż. Leni Riefenstahl)

Wypaczenie idei nadczłowieka

Jednak nie to Nietzsche miał na myśli, gdy opisywał swoje koncepcje. Bo choć należy pamiętać, że to do niego należą słowa: „Słabi i nieudani niech sczezną: pierwsza zasada naszej miłości dla ludzi. I pomóc należy im jeszcze do tego” (5), to nie miały one nic wspólnego z nacjonalizmem, którym filozof gardził, oraz antysemityzmem, któremu był przeciwko. Wiele tez filozofa brzmi dość radykalnie i ostro, jednak wyrwane z kontekstu zdania nijak mają się do całości jego twórczości. Nietzsche dzielił społeczeństwo na kasty panów i niewolników, lecz przynależność do tej drugiej nie zależała od rasy czy narodowości, ale od woli mocy, którą posiadała jednostka. W końcu, jak już zostało powiedziane wcześniej, Übermensch według Nietzschego był symbolem ludzkich możliwości, posiadającym silną wolę mocy; nie miał nic wspólnego z dziedziczeniem określonych cech ani przynależnością do danego narodu. Hitler natomiast uznał za rasę panów jedynie Aryjczyków o określonych cechach wyglądu, oddanych swojemu wodzowi, których zadaniem było zdominowanie świata.

Czy to za sprawą manipulacji Elżbiety, czy radykalnych myśli Nietzschego, które mogły zostać zrozumiane w przewrotny sposób, czy też z jeszcze innego powodu – Adolf Hitler stworzył rasę „panów” mordujących miliony „podludzi”, a siebie uczynił nadczłowiekiem, który, z racji swojej wyższości, może sam decydować o porządku świata. Zważywszy na to, koncepcja jednostki wybitnej, wolnej ze względu na brak ogólnie przyjętej moralności, zdaje się groźna i niebezpieczna, w szczególności gdy wyrwana jest z kontekstu dzieł Nietzschego. Poza tym „im wyższego rzecz gatunku, tym rzadziej udaje się ona” (4).

Koniec człowieka według Fukuyamy

Trudno nie mówić o nadczłowieku, który może pojawić się w bliższej lub dalszej przyszłości, gdy bierze się pod uwagę zatrważający postęp technologii i nauki. Już w XX wieku powstało wiele książek science fiction, których fabuła opierała się na udoskonalonych jednostkach, rasach bądź robotach przewyższających w jakiś sposób człowieka; pisarze już wtedy przeczuwali, że rozwijający się przemysł maszynowy, a potem elektroniczny wpłynie na ludzkość bardziej, niżbyśmy tego chcieli.

Prognozy dotyczące przyszłego człowieka przedstawił ekonomista i filozof polityczny Francis Fukuyama w swoim dziele Koniec człowieka. Już sam tytuł jest niezwykle wymowny; autor uświadamia nam, że postępy wiedzy o mózgu, inżynieria genetyczna oraz neurofarmakologia mogą doprowadzić do nieodwracalnych zmian w człowieku, którego zastąpi zmodyfikowana genetycznie wersja.

Jakie problemy dotyczące człowieka w przyszłości porusza autor?

  • Manipulacja inteligencją i zachowaniem
    Fukuyama przewiduje, że rozwój nauki pozwoli na sterowanie „genami inteligencji”, co umożliwi kształtowanie umysłowych predyspozycji człowieka. Wskazuje na rozwój neurofarmakologii, która już teraz wpływa na ludzkie zachowanie dzięki lekom takim jak Prozak (zwiększający pewność siebie) i Ritalin (uspokajający dzieci z ADHD). Jak twierdzi: „Obydwie płcie łagodnie popycha się w stronę uśrednionej androginicznej osobowości, zadowolonej z siebie i społecznie dostosowanej, czyli modelu uważanego obecnie za politycznie poprawny w społeczeństwie amerykańskim” (8). Autor ostrzega, że farmakologia może doprowadzić do społeczeństwa uzależnionego od leków, żyjącego w sztucznie wywołanym dobrostanie. Takie rozwiązania eliminują potrzebę pracy nad sobą i prowadzą do standaryzacji osobowości.
  • Przedłużanie życia jako wyzwanie
    Fukuyama omawia konsekwencje wydłużania ludzkiego życia. Choć przedłużenie młodości wydaje się atrakcyjne, może zakłócić hierarchie społeczne oparte na wieku oraz rodzić pytania o utrzymanie dobrej kondycji fizycznej i umysłowej przez dłuższy czas. Przedłużenie życia lub jego potencjalna nieskończoność może zmienić postrzeganie śmierci i moralności. Ludzie mogą unikać poświęceń, skoro życie stanie się cenniejsze, a śmierć zostanie zepchnięta na margines.
  • Rozwój inżynierii genetycznej
    Fukuyama podkreśla, że inżynieria genetyczna, choć obecnie stosowana głównie w rolnictwie, wkrótce znajdzie zastosowanie w modyfikacji ludzi. Od czasu odczytania ludzkiego genomu w 2000 roku nauka zbliża się do manipulowania cechami człowieka. Autor przewiduje, że klonowanie ludzi stanie się możliwe, a technika modyfikacji genów umożliwi dobór cech dzieci, takich jak inteligencja, wygląd czy odporność na choroby. Fukuyama ostrzega, że może to pogłębić nierówności społeczne i prowadzić do rywalizacji między ludźmi, co zwiększy przepaść między zamożnymi a ubogimi, grożąc nowymi konfliktami, w tym na tle rasowym.
  • Moralne wyzwania technologicznego postępu
    Autor pisze, że wszystkie te zmiany będą wymagały głębokiego namysłu moralnego i społecznego. Człowiek będzie musiał ustalić granice dla technologii, aby uniknąć destrukcyjnych skutków dla społeczeństwa. Rozwój biotechnologii niesie zarówno obietnice poprawy jakości życia, jak i zagrożenia dla dotychczasowych struktur społecznych i fundamentów etycznych ludzkości.

koniec człowieka

Przyszłościowe leki, przedłużanie życia oraz inżynieria genetyczna mogą stanowić dla jednostki ludzkiej bardziej zagrożenie niż faktyczną okazję do poprawy jakości życia. Koniec człowieka, jakiego znamy, jakkolwiek dla nas wydawałby się czymś negatywnym, to dla przyszłych pokoleń może być wielką szansą na wyjście poza granicę człowieczeństwa i radość z możliwości manipulowania ludzkim życiem. Moralność, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, całkowicie się zmieni, przez co to, co nam wydaje się trudne do zrozumienia, dla naszych następców stanie się czymś godnym pochwały. Nadczłowiek zaś będzie do nas podobny jedynie z wyglądu, a rasa ludzka, jaką znamy, pójdzie w zapomnienie. Do takiego przeobrażenia ludzkości potrzeba setek lat, wizja ta jednak nie jest zupełną abstrakcją i należy mieć to na uwadze.

Podsumowanie – kto to jest nadczłowiek?

Choć pojęcie nadczłowieka najbardziej kojarzy się z koncepcją Nietzschego, to jednak marzenie o potężnej, doskonalszej jednostce występowała w świadomości ludzi niemal od zawsze. Dopiero znani filozofowie i myśliciele zaczęli zastanawiać się nad tym, kto i w jakich okolicznościach może stać się nadludzkim osobnikiem; spisywali w swoich dziełach różne koncepcje, przechwycone i modyfikowane później przez literaturę i kulturę popularną.

Na podstawie różnych wizerunków nadczłowieka można doszukać się wspólnych cech, które dotyczą wielu przedstawicieli tego „gatunku”. Oto one:

  • Samowystarczalność i niezależność – nadczłowiek sam sobie jest panem, nie uznaje żadnego zwierzchnictwa, w tym religii.
  • Własna moralność – tworzy własne zasady i samodzielnie decyduje, co jest dobre, a co złe.
  • Kierowanie się celem – działa według zasady „cel uświęca środki”, dążąc do swoich zamierzeń bez względu na koszty.
  • Poczucie wyższości – ma o sobie wysokie mniemanie i uważa się za kogoś stojącego ponad innymi ludźmi.
  • Brak ograniczeń moralnych – często podejmuje działania bez obawy o konsekwencje.
  • Potencjalne supermoce – może posiadać zdolności fizyczne lub psychiczne, które czynią go niepokonanym.
  • Technologiczne ulepszenia – bywa przedstawiany jako istota udoskonalona technologicznie zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.
  • Brak emocji – może być pozbawiony uczuć, które zwykle ograniczają zwykłych ludzi.

Wątek nadludzi podjęłam kiedyś w książce Oblicza czerni oraz m.in. w opowiadaniu Bez ograniczeń. Zapraszam też do czytania podobnych artykułów o człowieczeństwie:

Co to jest dehumanizacja człowieka?
Co to jest człowieczeństwo?
Czym się różni zwierzę od człowieka?

Źródła:

  1. Stirner M., Jedyny i jego własność, przeł. J. i A. Gajlewiczowie, Warszawa 1995.
  2. Dostojewski F., Zbrodnia i kara, przeł. Z. Podgórzec, Kraków 2011.
  3. Nietzsche F., Wiedza radosna, przeł. L. Staff, Warszawa 1991.
  4. Nietzsche F., Tako rzecze Zaratustra, przeł. W. Berent, Poznań 2000.
  5.  Nietzsche F., Antychryst. Próba krytyki chrześcijaństwa, przeł. L. Staff, Kraków 2003
  6. Nietzsche F., Wola mocy, https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/nietzsche-wola-mocy.pdf.
  7. Baranowska M., Nazizm kontra Nietzsche, „Roczniki Filozoficzne” 2016, nr 1.
  8. Fukuyama F., Koniec człowieka, przeł. B. Pietrzyk, Kraków 2004.
  9. Banasiak B., Sny o potędze. Przyczynek do teorii Nadczłowieka, „Nowa Krytyka” 2003, nr 15.
  10. Lipowicz M., Ponowoczesność jako posthumanistyczna kondycja  społeczno-kulturowa: perspektywa pedagogiczno-socjologiczna, „Przegląd Pedagogiczny”, Kraków 2017.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *