

Blog pisarski

Czarny humor jest bardzo specyficzny i nie każdemu przypadnie do gustu. A jednak kto nie słyszał o fenomenie Zakładu Pogrzebowego Bytom? Moje krótkie żarty z czarnym humorem, a dokładniej rymowane kawały cmentarne, to coś, czego Ci dziś potrzeba. Jeśli zdecydowałeś się wejść w tę zakładkę na mojej stronie, nie ma już odwrotu – zaraz zostaniesz pochłonięty przez absurd, gry słowne i suchary tak suche, że czytając je, możesz aż zapaść się pod ziemię. Ale grunt to zdrowie, więc zapraszam!
Postanowiłam też podzielić się z Wami moją najnowszą książką, czyli Nie żyć, nie umierać. To czarna komedia o nieszczęśliwym romantyku-pisarzu, który umarł przedwcześnie i teraz musi nauczyć się (nie)żyć w nowej cmentarnej rzeczywistości. Bywa sztywno, czasem też powieje chłodem, ale lepiej dmuchać na zimne i poczytać trochę tej powieści, jeśli Wam życie niemiłe!
Przy okazji zapraszam do Pamiętnika zza grobu, który ma w sobie dużo czarnego humoru cmentarnego, ale też wiele przemyśleń ma temat życia i nieżycia.
Dla fanów krótszej prozy zapraszam do przeczytania krótkich opowiadań z czarnym humorem. Śmierć nie dla każdego musi być udręką – uwolnienie się od uciążliwych krewnych czy też zawarcie ugody z diabłem na możliwość straszenia pośmiertnego to bardzo kuszące propozycje. Sprawdźcie sami!
Kilku jak najbardziej prawdziwych rzeczoznawców postanowiło wypowiedzieć się na temat mojej twórczości à la czarny humor. Zbieżność osób i nazwisk nie jest przypadkowa.
PS Polecam też artykuł o tym, dlaczego czarny humor tak bawi. A jeśli akurat są święta (lub nie), sprawdź również trupie życzenia świąteczne. I nie zapomnij zajrzeć do bardzo smutnego wyznania grabarza, którego związek niestety nie ma w sobie życia.
Pssst… Używam ciasteczek, bo lubię dostarczać jak najlepsze poetyckie wypieki. Klikając „Akceptuj”, pomożesz mi poprawić działanie strony i analizować statystyki. Możesz też odmówić, tylko pamiętaj, że niektóre funkcje mogą przestać działać. Tak czy inaczej, życzę miłego konsumowania tekstów, które tu zgotowałam!